Perfumy jak wiadomość, "newsletter", który przychodzi z daleka, z Indii?
"Piszę do ciebie z miejsca marzeń i medytacji, gdzie wilgoć leży na kamiennych płytach jak ponadczasowa piana. Piszę do ciebie z miejsca, gdzie woda miesza się z myślami." "Przyjdź do świątyni o zachodzie słońca, kiedy światło jest składane w ofierze. Moment, w którym wszystko było, jest i będzie. Gong, bębny, spirale... ręka porusza dzwonem." "Pamiętam. Dzień powoli dobiega końca...
Nocny zapach, połączony z różnych perfum. Płatki, chmury kadzidła. Na ciałach i twarzach pomarańcza, kleisty ryż, szafran. Dwoje młodych nieznajomych w pozycji lotosu, świętego kwiatu. Ich skóra taka biała, ich włosy takie długie." "Wszystko miesza się z kadzidłem, z łańcuchami żółtych kwiatów, girlandami z liści paczuli, blaskiem drewna cedrowego z Tybetu, falami z baru na pobliskiej plaży, muzyką techno, dudniącą i nowoczesną."